Zmagania życiowe współczesnego Człowieka

Zmagania życiowe współczesnego Człowieka. CZĘŚĆ 1

KRYZYS ORAZ JEGO RODZAJE W ŚWIECIE WSPÓŁCZESNEGO CZŁOWIEKA

Współczesny świat nie szczędzi nam wyzwań i cierpień. Obecne życie każdego z nas przypomina raczej gonitwę by przetrwać, by walczyć o siebie i szczęście niż spokojne, radosne życie z kochającymi nas osobami stojącymi murem przy naszym boku. Skupiamy się na pieniądzach które coraz częściej przesłaniają nam świat, zabierają to co najcenniejsze w życiu – mianowicie wartości. Nic dziwnego że spora liczba osób nie wytrzymuje tego rytmu, wyścigu szczurów w pracy czy prześcigania się w związku kto lepszy, silniejszy… Życie tak pędzi że doświadczamy ciągle to nowych poważniejszych chorób wywołanych stresem, napięciem, doświadczamy zawiści, przemocy. Państwa dbając o swoje interesy skazują czasami specjalnie dane społeczeństwa na konflikty, wojny religijne podyktowane egoistycznym patrzeniem na życie, dążeniem do władzy za wszelką cenę. Coraz częściej w obecnych czasach narażeni jesteśmy na epidemie, katastrofy samolotowe spowodowane z winy człowieka. Terroryzm.

Związki między ludzkie i więzi z bliskimi przestały mieć już to samo znaczenie co kiedyś. W czasach gdy żyli nasi dziadkowie to właśnie rodzina i bliscy nam ludzie byli tym fundamentem, trzonem. Teraz coraz częściej słyszy się o rozstaniach, rozwodach. Co drugie dziecko pochodzi z rozbitego domu i na nikim nie robi to już wrażenia. Większe zdziwienie budzi to, że ktoś z kimś może przeżyć w szczęśliwym związku 20, 30 lat…Do czego doprowadził i doprowadzi nas ten świat? Jednym słowem można by rzec że świat zwariował a my musimy jakoś nauczyć się w nim żyć.

Wszystkie te powyższe zdarzenia powodują że jednostki ludzkie nie potrafią radzić sobie i zaadoptować się w nowych sytuacjach ,co wywołuje u nich różne rodzaje kryzysów. Dla każdego z nas kryzys też będzie miał inne znaczenie i każdy na swój sposób będzie go przeżywał inaczej, gdyż jest to subiektywna i indywidualna interpretacja trudnej sytuacji w której się znajdujemy i w której nie mamy wystarczających zasobów i technik do poradzenia z nią sobie.

RODZAJE KRYZYSÓW:

Współczesny człowiek zmaga się z wieloma kryzysami. Najczęstszymi, a zarazem dla mnie najbardziej naturalnymi, wynikającymi z toku naszego życia to kryzysy rozwojowe charakteryzujące się zakończeniem danego etapu życia i przejściem na całkiem inny dotąd nam nieznany. Zaczynamy zmagać się z nimi już w wieku niemowlęcym kończąc na okresie późnej dorosłości. Mogą to być wszelkiego rodzaju sytuacje pojawiające się w życiu każdego z nas, zaczynając już od pójścia dziecka do przedszkola ( opuszczenia strefy komfortu którą miało przy matce), po wybór studiów, pracy, jej utratę, rozwód, przejście na emeryturę czy też śmierć osoby bliskiej. Wszystkie jednak te sytuacje rodzą w nas niesamowity potencjał do przechodzenia w życiu na wyższy stopień, do uruchomienia nowych mechanizmów pozwalających nam funkcjonować w zupełnie innej, nowej ale nie gorszej rzeczywistości. Dla mnie kryzysy te mają niesamowitą siłę, gdyż człowiek uczy się radzić sobie w odmiennej rzeczywistości. I mimo że na początku nie dostrzegamy ich pozytywnego aspektu to z biegiem lat patrząc wstecz, przynajmniej ja ,mogę sobie śmiało powiedzieć że skoro przeszłam już tyle trudnych sytuacji, skoro jestem w tym punkcie co dziś to wzbogaciłam się o doświadczenie i nowe strategie radzenia sobie z tym co daje nam życie. I myślę że większość osób, nie tylko ja, może z pełną świadomością powiedzieć, że doświadczając ich, przechodząc i wychodząc z nich jesteśmy po prostu silniejsi i bardziej odporni na niespodzianki których życie nam nie szczędzi!

Innym rodzajem kryzysów które obserwuję u dość dużej populacji społeczeństwa to tzw. kryzysy egzystencjonalne związane z poszukiwaniem własnej tożsamości, sensu istnienia, drogi i misji którą chcemy w życiu spełnić. Nie napawa mnie to zbyt wielkim optymizmem, gdyż przeraża mnie fakt że tak spora liczba osób ma dylematy związane ze swoją tożsamością, tym kim chcą być, tym jak powinno wyglądać ich życie i jak siebie widzą w otaczającej ich rzeczywistości. Nikogo jednak nie dziwi to, że kryzysy egzystencjonalne dotykają coraz większej liczby ludzi. W obecnym świecie naszpikowanym egoistycznymi zachowaniami, wrogością, konkurencją w pracy, słabymi więziami rodzinnymi, tracimy poczucie bezpieczeństwa, gubimy wartości i coraz częściej sięgamy po pytania dotyczące nas samych typu: Kim chcę być? Czy tak ma wyglądać moje życie? Czy jestem szczęśliwy/wa z otaczającymi mnie ludzmi? Czy obecna praca jest rzeczywiście tym w czym się spełniam? Z pozoru błahe pytania, ale jak ważne! Również istotnym elementem jest wszechogarniająca ludzi samotność. Niby żyjemy z kimś, razem współpracujemy ale jak przychodzi do sytuacji gdzie potrzebne jest wsparcie, to okazuje się że w tej naszej drodze jesteśmy sami…Do rozważenia pozostaje też kolejna kwestia – mianowicie w obecnym świecie kreatywność i samodzielność nie zawsze idą w parze z wizją miejsca pracy w którym się znajdujemy. Bycie zdolnym, wybijającym się nie jest do końca zawsze dobrze postrzegane. Narzucane są nam z góry pewne systemy, sposoby działania i myślenia i każdy przejaw zrobienia czegoś od siebie jest niestety negowany. Jest to przerażające gdyż właśnie poprzez takie działania skazujemy się na sztampowe myślenie i zatracamy w tym wszystkim własne ja!

Kolejnymi rodzajami kryzysów na które narażony jest współczesny człowiek to kryzysy sytuacyjne podyktowane zaistnieniem jakiejś konkretnej sytuacji w której bierzemy udział jak wypadki samochodowe, katastrofy samolotowe, choroba, odejście małżonka oraz kryzysy środowiskowe np. katastrofy naturalne wywołane przez człowieka ( epidemie), różnego rodzaju sytuacje polityczne i ekonomiczne.

Wszystkie te opisane przeze mnie kryzysy łączy jedno: cierpi przez nie człowiek. Człowiek który został stworzony do dawania szczęścia i jego przeżywania a nie bycia w ciągłym napięciu,stresie, gonitwie emocjonalnej która zagościła niestety raczej na stałe w naszych sercach. Co zrobić? Jak się przed nimi bronić? Na te i inne pytanie odpowiedz dostaniecie w drugiej części mojego artykułu… Już niebawem

Write a comment