KRYZYS SPORT 02COACHING SPORTOWY

Osiąganie celów, właściwie każdego który sobie postawimy nie jest łatwe… Jednym zajmuje to więcej, innym mniej czasu. Niektórzy z nas mają w sobie mnóstwo determinacji, samokontroli, u innych z kolei trzeba ją wskrzesić,rozbudzić potencjał… Każdy z nas jest inny, czym innym się kieruje oraz do czego innego dąży. To również ma miejsce w sporcie. Wszyscy mamy wytyczone cele, granice wytrzymałości, co możemy, czego nie jesteśmy w stanie zrobić. Mamy w sobie bariery które nie wiadomo dlaczego hamują nas i nie pozwalają nam rozwinąć skrzydeł.

Co znaczy dla Was sport? Ale taki prawdziwy, intencjonalny?

Dla mnie to pokonywanie wyzwań, barier które mamy w głowie że czegoś się nie da, że nie mam w sobie tyle siły aby tego dokonać. Bzdura. Wszystko dasz radę zrobić! Z odpowiednim przygotowaniem, nastawieniem, realną zbilansowaną dietą osiągniesz to co sobie postanowisz – zwłaszcza w sporcie. Ja ćwicząc uzyskuję niesamowitą siłę, energię która pcha mnie do przodu i motywuje, która nie pozwala mi się załamać i powiedzieć sobie STOP NIE DAM RADY. Ta siła uzyskana poprzez aktywność fizyczną przekłada się na nasze życie zawodowe i osobiste. Mocno w to wierzę i widzę na swoich Klientach, jak i na sobie że jestem o wiele bardziej silniejsza, że potrafię się zmagać i radzić sobie lepiej z wieloma trudnymi sytuacjami których doświadczamy niż ludzie prowadzący nieaktywny tryb życia. Że szybciej osiągam stawiane przez siebie cele. Dlaczego tak się dzieje? Bo sport to walka,ból psychiczny i fizyczny! To zmagania z wieloma przeciwnościami, z bezradnością, z wchodzeniem na wyższy poziom. To też fizyczny aspekt – zakwasy, urazy. Ale też frustracja z bycia przegranym lub radość z odnoszenia sukcesów…

Sama dobrze wiem jak trudno czasami o dyscyplinę, równowagę… Zaniedbując mocno pewne sfery życiowe tracimy ją doświadczając napięć, negatywnych emocji, niezadowolenia z siebie. Z ratunkiem przychodzi nam wtedy ruch. Dla każdego też może on co innego oznaczać. Ale ważne żeby był!
Kryzysy w życiu przekładają się na kryzysy w sporcie. I odwrotnie!
Sport to dla mnie sfera gdzie doświadczamy ich bardzo często.

Przygotowując się do zawodów dajemy z siebie ponad 100%, zmagamy się z presją całego sztabu ludzi pracujących nad nami.
Doświadczamy ogromnych emocji ale też wypalenia, często niemocy…

Traktując sport bardziej jako sposób do zmienienia czegoś w życiu, w sobie, zrzucenia kilogramów wpadamy na samym początku w pułapkę kryzysów. To już nie jest sama przyjemność… Początek naszych zmagań z wagą to ból, zakwasy – bunt organizmu. I tylko dobre poprowadzenie człowieka może spowodować, że nie zboczy on z drogi… Mimo ogromnego trudu, wyrzeczeń, wielu zmagań i walki samych ze sobą można zostać,przetrwać i nie dać się pokonać. Mając w sobie przekonanie że tam na końcu jest meta, że czeka na nas tam nowa „ja”, nowe „życie” mamy motywację i siłę.

I w tej właściwej drodze, w przeprawie przez negatywne emocje, złość, ból, ogromny wysiłek powodujący wypalenie pomogę Ci ja. Ukażę Ci inny aspekt tej sytuacji. Zobaczysz samego siebie z innej strony, Przestaniesz być tą przysłowiową „ sierotą”, zaczniesz szukać jak Wędrowiec i staniesz się Wojownikiem a potem Magiem aby móc stworzyć swoją odporność, siłę i potencjał na nowo.

Dzięki odpowiednio zbilansowanej diecie będziesz mieć siłę, energię. Dzięki dobrze dostosowanym i ułożonym przeze mnie treningom nie odczujesz przemęczenia i braku chęci do podjęcia dalszych wyzwań, a dzięki spuszczeniu z siebie negatywnych emocji, przewietrzenia i odblokowania tego co masz w głowie powrócisz do ładu, harmonii i spokoju.

Kryzys bywa rozwojowy, sport też!
W kryzysie jest ciężko, tu też!
Ale jedno jest pewne: Sport daje Ci siłę która jest potrzebna do walki z kryzysami.
Wiem to, bo na własnym przykładzie tego doświadczyłam. Czasami trzeba upaść, żeby powstać ze zdwojoną mocą.

Przede mną kolejne wyzwania, półmaraton, maraton…Nie będzie lekko. Czeka mnie ogromny wysiłek, mobilizacja do zebrania w sobie takiej energii abym dała rade! I dam, bo to kolejne sprawdzenie siebie, wejście na wyższy poziom, tak jak i w życiu! Cały czas wchodzimy wyżej i wyżej. Pytanie tylko gdzie chcemy dojść? Ja już wiem! A Ty?
Przeżyj ze mną tą niesamowitą podróż a zobaczysz że to co niemożliwe stanie się realne, na wyciągnięcie ręki.

Ze mną nie ma rzezy niemożliwych!!! W końcu jak to niedawno usłyszałam od swojego Klienta:
„ ZUZA TY MASZ CHYBA ENERGIĘ Z KOSMOSU, JESTEŚ MOIM MOTYWATOREM, BODŹCEM KTÓRY POWODUJE ŻE MI SIĘ CHCE”

I tego się trzymam! 🙂